Stylowa codzienność

Kochane Kobietki!

Od dziś na blogu będę się znacznie częściej dzieliła z Wami pięknem chwil codziennego życia. Chcę Wam pokazać, jak urokliwa potrafi być rzeczywistość. Ten moment, gdy siedzę w ciepłym mieszkaniu ubrana w miękki sweter, grube skarpetki i patrzę przez okno na to, jak deszcz obmywa ulice Warszawy, gdy spaceruję rano po parku z kubkiem gorącej kawy, przechodzę przez opadłe kolorowe liście i zachwycam się słońcem, które wychodzi zza chmur, albo gdy siedzę na kawie z koleżanką, gadamy o niczym, a zarazem wszystkim i obserwujemy innych kawoszów – to jest coś, czym warto się z Wami podzielić. Od kilku miesięcy mam nieodpartą chęć pisania o tych prostych, ale pięknych rzeczach. Skupię się więc tutaj na pokazywaniu stylowej, często prostej, ale wspaniałej codzienności. W sekcji Menu Welurowych Pantofli pojawi się nowa zakładka „z życia”, gdzie będziecie mogły tego typu wpisy znaleźć.

Na pysznej kawie z przyjaciółką w El Krepel (Śniadeckich 12/16, Warszawa)

Co sądzicie o tym pomyśle Stylowe Kobietki? Mam ogromną nadzieję, że jesteście nastawione pozytywnie.

Do następnego razu,

MK

4 thoughts on “Stylowa codzienność

  1. To piękne Marysiu. Takie piękne chwile dnia codziennego Ka zatrzymuje się w ciągu dnia patrzę w okno i podziwiam piękne widokipozdrawiam cieplutko

  2. Fajny pomysł. Widzieć pozytywy i piękno w każdym dniu to bardzo potrzebna umiejętność, zwłaszcza wtedy, kiedy musisz odczytać rękopisy opowiadań Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, żeby napisać pracę magisterską. Może uda mi się zobaczyć coś pięknego, coś, czego jeszcze nie doceniłam w otaczającym mnie świecie dzięki twoim tekstom?
    A tak w ogóle… czym jest niestylowa codzienność?

    1. Dzięki wielkie za ten rozbudowany komentarz 😀 Myślę, że pisanie Twojej pracy magisterskiej jest fascynujące, skoro czytasz rękopisy Baczyńskiego. Zazdroszczę! Odpowiadając na pytanie – niestylową codzienność postrzegam jako życie, o które się nie dba. Takie np. rzucanie wszystkiego gdzie popadnie, niesprzątanie wokół siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *