Co nieco o ślubie 3

Kochane Kobiety!

W ostatnich tygodniach prym wśród wpisów na WELUROWYCH PANTOFLACH wiodły ”Stylowe Kobiety”. Sama się dziwię, ale i bardzo cieszę, że rozwinęła się ta kategoria! Miałam do czynienia ze wspaniałymi osobowościami, jak więc miałam publikować artykuły, w których bym o tych pięknościach nie napisała? Parę dni temu pomyślałam, że przyda się jednak coś innego, coś na wytchnienie. Przejrzałam posty i zobaczyłam, jak dawno (od marca XD) nie wrzuciłam niczego o moim ślubie. Czas więc na kontynuację serii „Co nieco o ślubie”. W ankiecie na instastories znaczna część z Was opowiedziała się za właśnie weselnym tematem. Dlatego publikuję post już dziś.

Zapraszam!

Na początek wstawię trochę inspiracji z Pinteresta, które obiecałam. Piszcie, co o nich sądzicie i czy się Wam przydały.

Mnie osobiście (na szczęście narzeczonemu też) podobają się śluby eleganckie i romantyczne. Całą uroczystość zamierzam utrzymać właśnie w takich stylach. Kolorem przewodnim będzie biel, a motywem biała róża. Dlaczego? Odnośnie barwy, nie umiem do końca odpowiedzieć. Może dlatego, że po prostu ją lubię? Białe przyjęcia wydają mi się czyste, nieprzesadzone, proste, ale jednocześnie kunsztowne, klasyczne. Biała róża natomiast, jak wspominałam w poprzednim wpisie ze ślubnej serii, jest symbolem mojej i Kamila miłości. Oczywiście nie chcę, by wesele było zimne, trupie. Myślę, że wiecie, co mam na myśli. Do ornamentów dodany więc będzie ecru, lub krem. Nie są to jakieś wyróżniające się kolory, ale ożywiają i ocieplają biel. Nie wiem, czy nie dodać jeszcze złotych elementów w postaci sztućców, winietek, zawieszek na butelki, albo numerów stołów. Napiszcie Kochane, co sądzicie o złocie, może mi się coś wyklaruje.

Jeżeli chodzi o miejsce, ceremonia odbędzie się w kościele neoromańskim wybudowanym na początku XX w. Zawsze marzyłam, by świątynia, w której przyrzeknę miłość Kamilowi miała klimat średniowiecznego zamku. Ten kościół poniekąd spełnia moją koncepcję. Sprawia wrażenie monumentalnego, jest zrobiony z czerwonej cegły, a w środku zdobią go ciemne, porządne elementy drewniane i roślinne freski. Dla mnie to po prostu piękna budowla. Nie dziwię się, że moi rodzice wzięli tu ślub. Tak! Dobrze przeczytałyście! Chciałam być oryginalna, ale niestety. Widocznie gust odziedziczyłam po mamie. Mamusiu, jeśli czytasz – kocham Cię, wybrałaś na swój ślub najpiękniejszy kościół!

Wesela nie skopiuję jednak od rodziców. Odbędzie się w myśliwskim dworku szlacheckim. Miejsce jest wspaniałe, otoczone lasem, rzeczką i jeziorami. Czy można wyobrazić sobie coś bardziej sentymentalnego? Wytworny, królewski wygląd i mnóstwo zieleni – dokładnie to, czego wraz z Kamilem oczekiwałam. Wesele zrobię w staropolskim, królewskim, eleganckim, romantycznym charakterze. A, i jeszcze jedno, żeby nie było zbyt przytłaczająco, przyjęcie zostanie wyprawione w (oczywiście białym) namiocie! Myślę, że doda on lekkości całemu wydarzeniu. Nie sądzicie, że namioty weselne są klimatyczne? Wiecie, świece, zwisające światełka na tle białych płacht…od razu można się rozmarzyć.

No dobrze, nie przedłużam już, bo i tak wpis wyszedł za długi. Chociaż niektóre z Was prosiły o obszerniejsze posty, więc niech będzie, że to jeden z nich.

Więcej o ślubie oraz całej otoczce (gorączce) przeczytacie następnym razem. Miłego weekendu Wam życzę i do napisania moje Stylowe Kobiety!

PS Mam ogromną nadzieję, że wpisem spełniłam Wasze oczekiwania. Dajcie znać w komentarzach!

MS

6 thoughts on “Co nieco o ślubie 3

  1. Hej, Marysia! W końcu dłuższy wpis – super! 🙂
    Jeżeli chodzi o inspirację… słodkie ta małe dziewczyneczki w białych sukienkach! U Ciebie też będą takie szkraby?

    I dodaj złoto – koniecznie – jest zdecydowanie eleganckie i… jak to napisałaś – kunsztowne!

    Dobrego weekendu! 🙂

    PS Wybacz, że znowu czepnę się interpunkcji, ale bardzo mnie to razi – baaaaardzo. Przecinek przed „lub” zdecydowanie nie chce tam stać, oj, zdecydowanie

    1. Bardzo się cieszę, że wpis Ci się podoba. Postaram się pisać już dłuższe posty. Dzięki za rady :3
      Jeśli chodzi o dziewczynki, to chciałabym, żeby moje małe kuzynki niosły mi tren w kościele i sypały kwiatki, ale to się jeszcze zobaczy – za rok mogą zmienić zdanie XD

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *