Co nieco o pannie młodej 3

Witajcie moje Kochane!

Znów zagłosowałyście prawie w stu procentach na opcję ślubną. Bardzo mnie to cieszy, bo uwielbiam pisać o przygotowaniach do tego wielkiego dnia!

Dziś zdradzę Wam trochę szczegółów dotyczących mojego wyglądu.

Jak wiecie, ślub i wesele będą w eleganckim, romantycznym, ale jednocześnie minimalistycznym stylu. Wygląd panny młodej nie może odbiegać od koncepcji uroczystości, więc zdecydowałam się na skromną, delikatną kreację z koronkową górą oraz prostym tiulowym dołem. Suknia ma linię „A” i jest przedłużona o doczepiany dwumetrowy tren. Nie chciałam, by był przyszyty na stałe. Stwierdziłam, że na mszy św. nieco ciągnąca się suknia będzie pięknie wyglądać. Natomiast tren lepiej ściągnąć przed weselem. Z pewnością ułatwi mi to taniec i jakiekolwiek poruszanie się.

A co z fryzurą, makijażem, ozdobami? Wysoko zaczesany, gładki kok, wpięte w niego perłowe kokówki załatwią sprawę włosów. Tak, wbrew moim wcześniejszym planom założę perłową biżuterię. Uważam, że te klejnoty bardziej podkreślają sensualność, a także bardziej nadają kobiecie niewymuszoną klasę niż diamenty czy cyrkonie. Jeżeli chodzi o błyskotki, to ograniczę się jedynie do kolczyków i wspomnianych spinek. Makijaż natomiast będzie w moich ulubionych odcieniach nude z lekko podkreślonym, ciemniejszym okiem.

Wiecie co? Mam wrażenie, że Meghan Markle wpłynęła na moją wizję siebie jako panny młodej. Jej suknia, co prawda, wcale mi się nie podobała; ciężki materiał niedopasowany do figury i dekolt, który przypominał bluzkę, nie zachwycały. Jednak cały pomysł na stylizację był świetny – skromność, prostota i przepych, elegancja. Poza tym Meghan ma w sobie tyle uroku, że chyba każda z nas była urzeczona, gdy media transmitowały „royal wedding”.

Kochane, wybaczcie, że nie pokażę Wam jeszcze mojej stylizacji. Chciałabym Was zaskoczyć, więc wszystko zobaczycie po ślubie. Na pewno wstawię wiele zdjęć. A na razie zapraszam Was do obejrzenia inspiracji z Pinteresta, które oddają klimat mojego ślubnego looku.

Piszcie, co sądzicie o moim wyborze.

Życzę Wam wieczoru z dobrym filmem/ książką i tuzinem ślubnych inspiracji!

MS

6 thoughts on “Co nieco o pannie młodej 3

  1. Rzeczywiście perły są eleganckie, ale nigdy ich nie nosiłam. Osobiście wolę niski kok niż ten wysoki i ulizany. Za długimi trenami nie przepadam tak samo jak za tiulem, zaś koronkowa góra to jest to, co akurat kocham w sukniach ślubnych. Oczywiście to nie oznacza, że twoja kreacja jest brzydka, ona ma być dopasowana do twojej figury i gustu, bo to ty masz w niej wyglądać pięknie. Po prostu ja nie widzę siebie w takiej sukni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *