Nauka miłości

Moje Stylowe Kobietki!

Wybaczcie mi proszę stosunkowo małą aktywność na Welurowych Pantoflach. Mam teraz bardzo ciężki czas, ponieważ przygotowuję ślub, pracę licencjacką, robię praktyki i prawo jazdy…uffffff. Jestem przemęczona i nie mam za bardzo jak dla Was pisać, ale obiecuję, że wkrótce – jakoś od lipca – to się zmieni. 

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić przemyśleniami odnośnie, moim zdaniem najważniejszej rzeczy w życiu każdej Stylowej Kobiety, a mianowicie miłości. Niezależnie od tego czy byłyście w jakimś związku, czy też nie, powinnyście wiedzieć co nieco na temat miłości, żebyście mogły w przyszłości w pełni dawać ją innym i ją przyjmować. Oczywiście nie uważam się za jakiegoś guru w tym temacie. Popełniam wiele błędów w relacjach opartych na miłości z innymi ludźmi. Chcę Wam tylko opowiedzieć o własnych spostrzeżeniach z perspektywy mojej trzy i pół letniej relacji z Ukochanym oraz obserwacji związków osób, którymi otaczam się na co dzień.

Miłość jest czymś, co trudno zrozumieć, zdefiniować i naprawdę niełatwo zdobyć, a zwłaszcza utrzymać. Trzeba non stop poszerzać wiedzę na temat działania jej mechanizmów. Możecie spytać: „Dlaczego? Czy miłość nie jest czymś naturalnym? Każdy uczy się jej na własnych błędach”. Rzeczywiście miłość to jak najbardziej naturalne zjawisko, a ludzie zwykle poznają ją metodą prób i błędów. Jednak miłość może być przeżywana na różnych poziomach świadomości, uczuć, emocji, piękna, dobra, etc. Jeśli dobrze się do niej przygotujemy, mamy szansę stworzyć głęboką, naprawdę silną relację. Możemy wówczas uniknąć wielu niepotrzebnych cierpień. Dlatego warto poszerzać teoretyczną wiedzę o miłości. Polecam tutaj przede wszystkim zapoznać się z najlepszym ekspertem ds. relacji damsko-męskich, Panem Bogiem, czyli czytać Pismo Święte (chyba najpiękniejszy tekst, z jakim miałam do czynienia pod tym kątem to Pieśń nad Pieśniami). Warto słuchać również specjalistów takich, jak dr Jacek Pulikowski, ks. dr Piotr Pawlukiewicz, prof. Wanda Półtawska czy o. Adam Szustak (jest świetny, ale osobiście denerwuje mnie jego sposób wypowiadania się i niektóre jego podglądy).

Przykładowe filmiki oraz książki tych specjalistów miłości znajdziecie poniżej:

Dr Jacek Pulikowski „O małżeństwie” tu, „Szczęście w małżeństwie” tu

Prof. Wanda Półtawska „Przed nami miłość…” tu, „Eros et Luventus” tu

Ks. dr Piotr Pawlukiewicz „Zakochanie a miłość” tu, „Na czym polega miłość?” tu

O. Adam Szustak „Młodość mija, a ja niczyja” cz. 1 tu, „Jak buduje się trwały związek?” tu

Jedną z moim zdaniem najważniejszych rzeczy, które należy poznać ucząc się miłości są tzw. języki miłości. Pojęcie to odnosi się do sposobów odbierania i okazywania uczucia. Każdy z nas posiada jeden lub dwa języki z pięciu, jakimi odczytuje miłość. Mogą to być słowa, dotyk, prezenty, pomoc lub spędzony z drugą osobą czas. Jeżeli partnerzy w związku nie znają wzajemnych języków miłości, rodzi to między nimi często poważne konflikty.

Więcej o językach miłości przeczytacie w moim artykule napisanym do portalu Ostrzegamy.online – kliknijcie tutaj

Na temat sposobów wyrażania i odbierania miłości oraz innych prawidłowości kierujących miłością możecie nauczyć się również na kursach psychologicznych, katolickich rekolekcjach, czy też warsztatach. Osobiście polecam seminaria organizowane przez Centrum Formacji Rodzin w Zalesiu Górnym (okolice Warszawy).

To chyba tyle z dzisiejszego wpisu Kochane. Zostawiam Was z lekturą o językach miłości i – mam nadzieję – dawką inspiracji

Do napisania Kochane.

MS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *